zBLOGowani.pl
Top listy
Blogi




Kategorie: Wszystkie | Astroczytelnia | Magia | Tarot
RSS

Astroczytelnia

czwartek, 18 września 2014

   Dziś minęła siedemdzisiąta piąta rocznica samobójczej śmierci Witkacego, czyli Stanisława Ignacego Witkiewicza.Postać to dla mnie fascynująca i czarodziejska. Nie będę tutaj analizować jego szerokiej twórczości, bo miejsca na serwerze by nie starczyło. Chciałam natomiast polecić kontakt z nim. Powieści i dramaty zaangażowanym bardziej, wiadomo że są trudne. Każdemu natomiast polecam zdjęcia i rysunki, zwłaszcza te pierwsze, często diaboliczne.A już bardzo zdecydowanie rekomenduję film fabularny na bazie jego życia i "pożycia" - "Mistyfikacja. Bardzo mądry i ciekawy, oraz ciekawie okazujący pomieszanie realnego życia z legendą. Nie ma wprawdzie tego filmu na "youtubue", ale pewnie znajdzie się gdzie indziej. Acha. Witkacy popełnił samobójstwo na wieść o wkroczeniu Armii Czerwonej do Polski, dzień po tym fakcie. Teraz, w sąsiednim okienku widzę,że Polacy w rocznicę pokonali Rosjan w siatkówkę.

wtorek, 16 września 2014

Zarzekałam się, że już nigdy więcej zapraw, ale znane jest - "nigdy nie mów nigdy". Nie będę tutaj wymieniać spraw oczywistych. Teraz jednak chodzi mi po głowie sprawa mniej podstawowa: ocet. Założyłam. To skumulowana i zakumulowana energia lata, uwalniana w ciągu roku.
Ocet stosuje się do odkażania ran, ale też w wielu magicznych rytuałach. Dobrze jest mieć go pod ręką. Mój był prosty. Jabłka i troszkę cukru.

jablka

czwartek, 11 września 2014

   Słyszałam skecz kabaretowy o wróżce. Nie, tym razem nie była to parodia Wróżbity Macieja, która notabene jest dosyć łopatologiczna. Pośród rozmaitych innych wątków, między innymi mechanik z warsztatu samochodowego przyszedł do wróżki, by mu powiedziała, co też dolega takiemu a takiemu autu. Wróżka nakazała wyciągnąć trzy karty, po czym powiedziała, że rozrząd i coś tam jeszcze. Niemałą prowizję, bo rocznik był dosyć nowy, kazała sobie dopisać do otwartego rachunku, czyli nie była to pierwsza taka usługa.
Powinnam wpaść w kompleks, bo miałam niedawno sytuację odwrotną. Zadzwoniłam do swojego mechanika i przez telefon mówię, że coś mnie telepie przy kole.A ten zaraz referuje co to jest i dokładnie się zgodziło to potem. Nie sądzę,żeby ktoś z nas jakieś karty wyciągał, chyba że on ostrzył już kredytowe. I kto tu jest wróżką, do cholery? Żartem to piszę, bo fajny facet i żaden zdzierca.
Bardziej mnie denerwuje, jak często gdy bywam u lekarza, to też jest jak w kabarecie, gdy się zastanawiam, kto tu tak naprawdę jest wróżem. Mówię, że mam kaszel. Acha, kaszel. A temperatura pani nie interesuje moja? A właśnie, jaka temperatura?
 

poniedziałek, 08 września 2014

    Tak mi się jakoś ostatnio literacko tutaj zrobiło. Tym razem zainspirował mnie i zastanowił cytat, czy raczej parafraza,
z początku powieści Jerzego Andrzejewskiego, "Bramy raju". Coś w stylu: Jeżeli człowiek, z którym żyjesz, ma przed tobą same tajemnice, niepodobna z nim żyć. Jeśli natomiast nie ma zupełnie żadnych tajemnic, niepodobna z nim żyć tym bardziej". No właśnie. Często wręcz dosyć ostro zżymam się z moimi klientkami, dlaczego i czy naprawdę chcą żyć z facetem, który wiecznie im banialuki opowiada, które zresztą na banialuki wyglądają z kilometra. Moim natomiast, bardzo już dawny poglądem jest,
że choćby jedną małą własną tajemnickę, nawet przed najbliższymi, powinno się mieć.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5